banner Krzysi
Staromodnie

"Moja wena"

moja wena pojawia się nocą
w gwiazd ułamku podąża za piórem
moja wena to nie jest żołądka
ból, niepokój, co budzą sny bure
 
ćmą zapala mi lampkę oliwną
bujnym myślom pozwala w czymś drążyć
głowie daje, co warto napisać
i nie wolno chcieć za nią nie zdążyć
 
każda wena przychodzi, odchodzi
jako mgielne po prostu zjawisko
ona budzi i łapie, się droczy
a gdy zgaśnie, spać możesz, to wszystko
 
daje oddech, łez mikrokropelki
wtedy myślisz; „nie może być gorzej”
wtedy myślisz, że jesteś niewielki
i nic z ciebie już spłynąć nie może
 
aż do chwili, gdy znowu przyleci
niby balon, co unieść cię zechce
moja wena pojawi się nocą
wiem, bo znowu myślami mnie łechce

Krzysia Skrzypczyńska, 03.01.04

 
"Kłębiaste się toczą"

pośród płynących
kłębiaste się toczą
na tle Jezierzyc spokojnych
te niebieskawe zniżywszy się trochę
obłapują te słabsze, bo blade
jaskółka z bratem obniżają loty
zachłannie dziobom podając robaki
trawy główkami poddają się szumom
wierząc, że wkrótce
deszcz może je strawi
i słońce po trochu
zaczyna rozpychać
się w kołder przepastnym ogromie
a wszystko to trwa jak
powtarzające się koło historii...
na łące..
pod chmurką
na dole

Krzysia Skrzypczyńska, 25.07.2002

 
"Pomiędzy czernią"

pomiędzy czernią a szarością
sfora chochlików porusza świat
aby nie ugrzązł w jednostajności
którą   przesiąknął przez tyle lat
 
pomiędzy bielą niewinności
a mgiełką marzeń w której tkwi świat
ziarnko nadziei zasiać się może
gdy ktoś dorzuci
garstkę gwiazd
 
między czerpaniem pełną garścią
czekaniem na coś co zdarzy się
duża szczelina jest ktorej piaskiem
nie da zasypać się i nie chce
między obrazem
 
a natchnieniem
między palcami wynurza się
rdzeń tego jak każdy chce postrzegać
oko twarz całą
 
postać i cień

Krzysia Skrzypczyńska, Słoneczy Brzeg 16/17.08.2002

 
"Jak te sójki"

płyną pośród gwiazd drogi
płyną tam i z powrotem
powtarzają schematy
niezabawnych powrotów
 
fascynują przez chwilkę
otaczają ramieniem
kiedy potem urastasz
uderzają kamieniem
 
dojrzałością krępują
samowzlotów nie cierpią
kiedyś myślą gdzieś indziej
w brzuchu oni Ci wiercą
 
płyną pośród gwiazd drogi
płyną tam i z powrotem
powtarzają schematy
niezabawnych powrotów
 
powracają jak sójki
jak te pszczoły, gdzie miody
kiedy w myśli ich nie masz
pazurami drą progi
 
zadziwieni że Tyś ich
wymazała z pamięci
zapierają się, krążą
nic ich nie chce zniechęcić
 
płyną pośród gwiazd drogi
płyną tam i z powrotem
powtarzają schematy
niezabawnych powrotów
***

Krzysia Skrzypczyńska, 22.11.08
(sójkom)

 
"Pogoda kreską chmur"

jeśli pogoda chmurną kreską
zechce ubarwić twój świat
nic nie poradzisz przełkniesz dżdżu kpinę
i w żagiel chwycisz wnet wiatr
poddasz się wichrom, przefruniesz, wzlecisz
wrogom pomachasz znad burz
i znikniesz aby za wieczność czasu
przysłać im smugę i kurz
w cieniu twych zaklęć
w resztkach oddechu
zacznę wspominać ów dzień
kiedy w dręczeniu nie ustawali
w moc wzbogacali
cię drżeń
dziś możesz ufnie podnosić głowę
i bez obawy
snuć sen
sen o zdobyczach
sen białoglowy
jeden z najlepszych twych sen

Krzysia Skrzypczyńska, 30/1.07.2002

 
"Ptaszysko"

strzelił piórem
zerknął, świsnął
i już nie ma go
bo prysnął
usiadł wyżej
na wierzchole
stamtąd widzi
co się w dole
wokół niego
dalej dzieje
tam gdzie bory
i gdzie knieje
szuka pani
przepiórzycy
wreszcie dojrzał...
na ulicy
tuż przy ganku
zielonego...
w boru domku
jedynego
 
***

Krzysia, lata studenckie

 
moje wiersze na papier przelane zebrana garstka trzęsienie serca staromodnie tureckie impresje zza węgła strona główna zapraszam również mail
© K.S Ostatnia aktualizacja:  2002-2018

zapisz do ulubionych
  banner Krzysi

banners by Patrick Cypko